Ujęcia z góry pokazują scenerię: pałac, plener, morze, las czy plac przed kościołem. To świetne kadry otwierające film albo łączące sceny – dodają rozmachu i kontekstu, których nie da kamera z ręki.
Ujęcia z lotu ptaka potrafią zrobić ogromne wrażenie - pokazują skalę miejsca i otoczenie, którego z ziemi nie widać. Ale dron nie zawsze ma sens. Podpowiadamy, kiedy warto i o czym pamiętać.
Ujęcia z góry pokazują scenerię: pałac, plener, morze, las czy plac przed kościołem. To świetne kadry otwierające film albo łączące sceny – dodają rozmachu i kontekstu, których nie da kamera z ręki.
Najlepiej tam, gdzie otoczenie jest częścią historii – w plenerze, przy ciekawej architekturze, nad wodą czy w górach. Na sali w środku miasta dron da mniej, dlatego warto dobierać go do miejsca.
Loty dronem są w Polsce uregulowane – obowiązują strefy zakazane (np. blisko lotnisk), zasady dotyczące lotów nad ludźmi i wymagane uprawnienia operatora. Dobra ekipa zna te zasady i lata legalnie, a za granicą sprawdza lokalne przepisy.
Dron to przyprawa, nie danie główne - użyty z głową robi "wow", użyty na siłę nudzi.
Silny wiatr czy deszcz potrafią uniemożliwić lot – dlatego dron to ujęcia „jeśli warunki pozwolą”, a nie gwarancja. Dobrze mieć tego świadomość i nie opierać całego filmu wyłącznie na kadrach z powietrza.
Jeśli Wasze wesele odbywa się w pięknym otoczeniu – zdecydowanie tak. Jeśli scenografia jest kameralna, te same pieniądze lepiej zainwestować np. w drugiego operatora. My zawsze podpowiadamy, co da więcej w Waszym konkretnym przypadku.
Mamy bazę w Warszawie i realizujemy wesela w całej Polsce oraz za granicą. Mamy jeszcze ostatnie wolne terminy w tym sezonie - napiszcie do nas, sprawdzimy dostępność Waszej daty i opowiemy, jak pracujemy.
Napisz do nas